Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Wtorek, 13 listopada 2018
Imieniny: Arkadii, Krystyna, Stanisławy


Pocztowcy odkrywają Opolszczyznę


Agnieszka Malik 01.08.2016

Województwo opolskie położone pomiędzy naszpikowanym atrakcjami Dolnym Śląskiem, a ruchliwym i przemysłowym Górnym Śląskiem często uchodzi uwadze turystów.


A szkoda, bo to jeden z najciekawszych regionów w Polsce. Plany reformy administracyjnej w 1999 roku zakładały likwidację województwa i wcielenie jego powiatów do województw: śląskiego oraz dolnośląskiego. Silne protesty, w tym „łańcuchy nadziei" i podkreślanie poczucia odrębności, doprowadziły do utrzymania Opolszczyzny na mapie administracyjnej Polski. Bardzo intensywnie w działania „ratunkowe” włączyła się Mniejszość Niemiecka, która ma silne poczucie przynależności do tego obszaru, który przez dziesiątki lat zamieszkiwany był również przez Niemców.

Przez lata mieszały się tu wpływy tradycji polskiej, czeskiej, niemieckiej i kresowej, dzięki czemu powstał swoisty konglomerat kulturowy. Dziś Opolszczyzna słynie ze swych niepowtarzalnych obyczajów, no. wodzenie niedźwiedzia oraz ciekawych obrzędów, które nadal są kultywowane. Jako ziemia pogranicza ma bardzo burzliwą i bogatą historię oraz wielokulturowe dziedzictwo - tereny te w czasie wielu wieków znajdowały się pod panowaniem m.in. Piastów, królów Czech, Prus, Niemiec i austriackich Habsburgów. Narodowo oraz etnicznie różnorodna ludność Opolszczyzny sprawia, że region charakteryzuje się dużą kulturową odrębnością.

Województwo opolskie jest najmniejsze w skali kraju, jednak łączy w sobie większość walorów przyrodniczych czy też niezwykłych atrakcji turystycznych. Są tu piękne góry, rzeki i wielkie jeziora, stare lasy oraz bory, zabytki oraz nietypowa regionalna kultura. Gdy dobrze pozna się ten obszar, może wydawać się, że jedynie brakuje morza. Zwiedzając Opolszczyznę, warto skręcać w boczne drogi i zaglądać do mniejszych mieścin. Kryją one w sobie wiele tajemnic czy atrakcji, który nie da się znaleźć gdzieindziej.

Komitet Sportu działający w strukturach Poczty Polskiej od wielu lat organizuje wyprawy rowerowe pocztowców po Polsce. Miłośnicy dwuśladów co roku zwiedzają inny region kraju. W czerwcu 15-osobowa grupa zawitała na Opolszczyznę. Najmłodszy czterolatek podróżował w przyczepce. Podążając ich śladami można w czasie urlopu wypoczynkowego odkryć najciekawsze miejsca najmniejszego z województw.

Krapkowice i młyn
Krapkowice to miasto nad Odrą na Nizinie Śląskiej, położone około 30 km na południe od Opola. Powiat krapkowicki jest najmniejszym z powiatów województwa opolskiego. Ta „mała ojczyzna” jest krainą wyjątkową ze względu na swoją wielokulturowość żyjących obok siebie Ślązaków, Polaków, Niemców i Czechów.

Z bogatej historii miasta zachowało się kilka cennych zabytków, do których należy kościół św. Mikołaja z Kaplicą Różańcową z początku XV wieku. Warto również zobaczyć XVII-wieczny barokowy pałac i XIV-wieczną Bramę Górną. Rozłożysta rezydencja powstała przy ujściu rzeki Osobłogi. To potężna budowla renesansowa w kształcie czworoboku, a wjazd na dziedziniec prowadzi tylko przez jedną bramę, zbudowaną w kształcie tunelu. Tuż obok zachwyca odrestaurowany młyn, który dziś pełni funkcję restauracyjno-hotelową. Zabytkowy obiekt zamkowy powstał w 1852 roku. Położony jest poniżej starych murów okalających rynek z XIV-wiecznym kościołem pod wezwaniem św. Mikołaja. Z okien „Zamkowego Młyna" rozpościera się niezapomniany widok na rozwidlenie Osobłogi i Młynówki oraz położoną w ich delcie wysepkę, na której znalazło schronienie stadko kóz.

W północnej części miasta, zwanej Otmętem, znajduje się zespół starych pieców wapienniczych z XIX wieku. Dzielnica ta zasłynęła fabryką obuwia, które było znane w całej Polsce. Dziś pozostały po niej budynki z czerwonej cegły. Atrakcja są również ruiny XIII-wiecznego zamku zbudowanego według legendy przez templariuszy. Należał on kiedyś do znamienitego rodu piastowskich książąt opolsko-raciborskich, a dziś zobaczą go tylko najwytrwalsi poszukiwacze - ukryty jest bowiem za kościołem w Otmęcie i nie łatwo wypatrzeć go z drogi.

Krasiejów - magnes tłumów
Atrakcją na niemal światowym poziomie jest największy Jurapark w Europie. Krasiejów (niedaleko Ozimka) to mała wioska, w której odkryto kilkanaście lat temu szczątki pradinozaurów. Dziś obok wykopalisk paleontologicznych prezentowanych jest aż 200 modeli gadów i płazów. Fantastyczną propozycją będzie też niesamowity Park Nauki i Ewolucji Człowieka, który oferuje niewyobrażalną podróż w czasie, odległą nawet o 66 mln lat, a do tego pierwszy lot w Kosmos. To najnowocześniejsze muzeum ziemi w Europie.

Przepływająca niedaleko Mała Panew zwana jest opolską Amazonką. Jej uroki poznają tylko ci, którzy zdecydują się na spływ kajakowy. Tylko z poziomu wody można zobaczyć bajeczne krajobrazy i rzadkie nagromadzenie głazów narzutowych.

Sanktuarium i amfiteatr na wulkanie
Pocztowcy w czasie wyprawy rowerowej zdobyli wygasły wulkan, sprzed milionów lat. Na szczycie Góry Św. Anny znajduje się obiekt z listy najcenniejszych zabytków Polski. To klasztor franciszkanów, w którym znajduje się figurka Anny Samotrzeciej, babci Jezusa. Tuż obok w niecce wulkanu zbudowano w czasach nazizmu amfiteatr, mogący pomieścić prawie 30 tys. ludzi.

Do najnowszych atrakcji należy ogromny ogród w Olszowej (blisko Strzelec Opolskich), zajmujący prawie dwa hektary. Znajdują się w nim miniatury znanych obiektów sakralnych z całego świata. W ciągu kilku godzin można zwiedzić najcenniejsze zabytki, przemierzając jedynie kilkaset metrów.

Pałac i zamek niczym z bajki
Do miejsc obowiązkowych zalicza się Moszna i wizyta w najbardziej różnorodnym architektonicznie pałacu w Polsce, złożonym z 365 pomieszczeń i 99 wież oraz wieżyczek. Przeliczono to raz jeszcze podczas niedawnego remontu dachu. - To tak zwany polski Disneyland przypominający bryłą pałac z czołówki amerykańskich filmów - mówi jeden z pocztowców Jacek Gut, zachwycony Opolszczyzną. - Nie przedstawia dużej wartości architektonicznej, gdyż ma zaledwie 100 lat i nie prezentuje konkretnego stylu, ale za to zadziwia fantazją twórców, pomysłowością detalu oraz wspaniałością ogółu. Zbliżając się do zamku, trudno oprzeć się wrażeniu, że wkracza się do czarodziejskiego świata baśni.

Pałac w Mosznej wygląda trochę nierealnie, trochę zabawnie, zupełnie jak teatralna dekoracja. Sława tej rezydencji z połowy XVII wieku sięga daleko poza region. Jej eklektyczna bryła składa się z odbudowanej po pożarze z 1896 roku barokowej części środkowej, neogotyckiego skrzydła wschodniego oraz skrzydła zachodniego w stylu neorenesansowym.

Kolejnym zamkiem, którego nie można przegapić w czasie poznawania Opolszczyzny jest budowla w Kamieniu Śląskim. Docierają do niej nie tylko pielgrzymi, ale również miłośnicy pałaców i osoby dbające o zdrowie. To tu właśnie znajduje się miejsce kultu św. Jacka oraz centrum rehabilitacyjne „Sebastianeum Silesiacum”, gdzie stosowana jest lecznicza metoda bawarskiego księdza Sebastiana Kneippa. Specjalizował się w zabiegach wodnych, mających niemal moc magiczną. Tam gdzie rady nie dawała medycyna konwencjonalna, świetnie spisywały się okłady z wody.

Opole przyjazne rowerzystom
W Opolu, stolicy regionu, obowiązkowo trzeba zobaczyć amfiteatr, gdzie odbywa się najbardziej znany polski festiwal muzyczny. Tuż koło niego chętni mogą wdrapać się na jeden z najstarszych obiektów architektury obronnej w Polsce. Wieża Piastowska to pozostałość po zamku, który został rozebrany na początku XIX wieku przez ówczesne władze niemieckie.

Legendy i templariusze
Opolszczyzna to też tradycja wsi, więc nie wypada nie zajrzeć do skansenu w Bierkowicach położonego tuż koło Opola, prezentującego wizerunek regionu w tzw. wersji ubogiej i bogatej.

Na drogach łączących kolejne miejscowości znajdą się małe wioski i osady, zaskakujące podróżników tym, czego nie podał internet. Siła turystyki tkwi bowiem w nieprzewidywalności. Być może dociekliwym uda się poznać część historii sekretnego zakonu templariuszy i dotrzeć do zamku w Chrzelicach (niedaleko Białej Prudnickiej). Obiekt ten jest w ruinie, ale otacza go niezwykła aura tajemniczości i pozostałości po fosie. Istnieje wiele domniemań, że właśnie tutaj powstała komandoria najbardziej tajemniczego zakonu średniowiecznego. Sprzyja temu lokalizacja, gdyż kiedyś twierdzę otaczały bagna oraz moczary. Była trudno dostępna, więc idealnie nadawała się dla rycerzy zakonnych.

W Głogówku koniecznie trzeba zobaczyć kolegiatę noszącą miano ,,perły opolskiej ziemi” pod wezwaniem św. Bartłomieja. Zachwyca świetnie zachowanymi polichromiami. Któż nie zna piosenki ,,Poszła Karolinka do Gogolina” - pochodzi właśnie z tego małego miasteczka. W tanecznym rytmie turyści zaglądają do zamku, który niedawno został odzyskany przez gminę. Dawna siedziba Oppersdorffów otoczona jest parkiem. W jej murach schronienie znalazł król Jan Kazimierz, który ukrywał się przed nawałą Szwedzką.