Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Niedziela, 17 stycznia 2021
Imieniny: Antoniego, Henryki, Mariana


Oktoberfest po opolsku zaskoczył miłośników piwa


lika 05.10.2015

Na Opolszczyźnie modne jest organizowanie Oktoberfest, wzorując się na monachijskim święcie piwa. Niektórzy mają już doświadczenia, a inni - jeszcze długo muszą się uczyć.


Na Opolszczyźnie modne jest organizowanie Oktoberfest, wzorując się na monachijskim święcie piwa. Zarząd DFK Kamionka ma już doświadczenie, bo goście bawili się już po raz czwarty w sali gimnastycznej w Mechnicy. Impreza ta przyciągnęła miłośników złotego trunku z wielu stron województwa. Przyjechali goście z Kędzierzyna Koźla, Polskiej Cerekwi, Łężec, Prószkowa, Strzelec Opolskich, Jemielnicy, Głogówka, Walec i wielu innych miejscowości. Łącznie bawiło się ponad 250 osób. Symbolem do rozpoczęcia obchodów było przecięcie wstęgi na pierwszej beczce piwa przez starostę powiatu Józefa Gismana.

Każda osoba, która przyszła w tradycyjnym stroju bawarskim, otrzymała kolorowe, bawarskie serduszko z piernika (tzw. Lebkuchenherzen) oraz naklejkę z numerem. W trakcie imprezy przedstawicielki zarządu DFK Kamionka: wiceprzewodnicząca Jowita Śliwińska i skarbnik Anna Ludwig Konieczny rozlosowały wiele ciekawych nagród, m.in. zaproszenia na kolacje, kręgle, zabiegi kosmetyczne oraz darmową wymianę opon.

Duet Ewa Suchińska i Damian Kleszcz w pierwszej części programu zaprezentowali swój niemieckojęzyczny program artystyczny, po czym na scenę weszli Aneta i Norbert, którzy doskonale dobranymi utworami rozbawili całą salę i stworzyli iście bawarski nastrój. Wszyscy goście przybyli na imprezę mogli skosztować dobrego kołacza oraz chleba ze swojskim smalcem i ogórkiem.

Na Rynku w Opolu również spróbowano zorganizować imprezę wzorowaną na Oberfeście. Postawiono wielki namiot, w którym serwowano około 30 gatunków piwa w plastikowych kubkach. Nie było jednak atmosfery jak w Monachium. Smakosze złocistego trunku narzekali na brak kelnerek rodem z Monachium oraz smak piwa. Uważali, że lepszy klimat jest w zwykłych pubach, których na opolskim Rynku jest sporo.