Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Środa, 27 maja 2020
Imieniny: Amandy, Jana, Juliana


Wypadek na parkiecie - pogotowie wróciło puste


kom 22.11.2015

Opolskie siatkarki po raz dziewiąty schodziły z parkietu jako zwyciężczynie - jedynie Marcie Zich musiały pomóc koleżanki. Wezwane pogotowie nie chciało zawieźć jej do szpitala.


W sobotni wieczór mecz II-ligowego AZS Opole z MKS Kalisz dostarczył kibicom o wiele więcej emocji niż mogli przypuszczać. Opolanki pokonały rywalki, nie dając im ugrać nawet seta. To dziewiąte zwycięstwo, dzięki któremu są niekwestionowanymi liderkami grupy 2.

W pierwszym secie siatkarki z Opola szybko zapewniły sobie bezpieczną przewagę i pokonały rywalki, które nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki, 25 do 18 punktów. Druga odsłona nie przypominała już towarzyskiego sparingu. Oba zespoły zostały mocno zmotywowane zapowiedzią spikera, że wśród kibiców znajduje się szkoleniowiec Andrzej Niemczyk - legendarny trener, który dwukrotnie doprowadził reprezentację Polski do zwycięstwa w Mistrzostwach Europy w 2003 i 2005 roku.

Dziewczyny po obu stronach siatki zaczęły grać koncertowo, walcząc z zaciekłością o każdy punkt. Wyróżniająca się na parkiecie środkowa AZS Opole Marta Zich nie miała szczęścia - opadając po bloku uszkodziła kolano. Kontuzja była na tyle poważna, że nie mogła samodzielnie opuścić boiska. Obecna na hali przy Prószkowskiej opieka medyczna nie miała wątpliwości - trzeba było natychamiast wezwać karetkę. Po przyjeździe lekarz sportowy zdiagnozował uszkodzone kolano, dotkając je jedynie przez dres i wyprosił zawodniczkę z karetki. Kazał jej w poniedziałek skontaktować się z chirurgiem, podejrzewając uszkodzenie wiązadeł. Marta Zich mimo podanych środków przecibólowych nie była w stanie zrobić kroku. Dopiero po meczu została zawieziona prywatnym samochodem do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu, gdzie udzielono jej dopiero pomocy. Kibice, zawodniczki i działacze nie kryli oburzenia.

Na parkiecie zastąpiła ją Martyna Paczkowska. Opolanki wygrały seta 26 do 24, choć przeciwniczki prowadziły 14:10. Przykry incydent nie wybił gospodyń z meczowego rytmu. Jedyną piłkę setową kaliszanki miały przy stanie 24:23, ale nie wykorzystały szansy.

Ostatnia partia była już bez historii. Kaliszanki zdobyły jedynie 10 punktów. Szwankowały wszystkie elementy gry. Najskuteczniejszą zawodniczką spotkania została Marta Duda, która odebrała puchar z rąk Andrzeja Niemczyka. Trener "Złotek" nie ukrywał, że niektóre zawodniczki mają spory potencjał i jeśli będą intensywnie trenować, mają szansę na siatkarską karierę.

Trener MKS Kalisz wierzy, że w rundzie rewanżowej jego zawodniczki podejmą się równej walki. Mimo przegranej nadal zajmują trzecie miejsce w grupie. 

AZS Opole: Matyjaszek, Gądek, Zich, Michalkiewicz, Ko­cemba, Myjak, Michalak (libero) - Wilk, Duda, Paczkowska, Skikiewicz

MKS Kalisz: Grzanka, Janczak, Drewniak, Kucharska, Łysiak, Pytlarz - Egiert (libero), Paluszczak, Andrzejczak