Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Środa, 14 listopada 2018
Imieniny: Emila, Laury, Rogera


Maszynista na bani


mj 26.03.2009

Opolanie biją kolejne rekordy - za mała skala alkomatu. Tracą kontakt z rzeczywistością, śpią po rowach, ale piją nadal. Chcą być w czołówce.


Policjanci w Kostowie pod Kluczborkiem zatrzymali maszynistę pociągu towarowego podążającego z Ostrowa Wielkopolskiego do Krakowa Rudnik, który prowadził 24 cysterny pełne paliwa lotniczego. Dyżurny Straży Ochrony Kolei zaniepokoił się faktem, że skład nagle zaczął jechać do tyłu. Gdyby nie szybka reakcja dyżurnego, mogłoby dojść do wykolejenia i katastrofy. Kilka minut wcześniej prowadzący Paweł L. zgłosił awarię, ale nie umiał dokładnie wyjaśnić na czym ona polega. Policjanci nie wierzyli w odczyt alkomatu, gdy okazało się, ze 51-letni maszynista miał cztery promile. Jeżeli zostanie mu udowodniona możliwość spowodowania wypadku, grozić mu będzie osiem lat pozbawienia wolności.

W tym roku padł nieoficjalny rekord w nieolimpijskiej dyscyplinie - ilości alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali w centrum Opola kierowcę volkswagena golfa, który przysypiał za kierownicą. O dziwnym jegomościu za kółkiem zawiadomili przechodzący piesi. Od Arnolda C. czuć było odór alkoholu. Nie był w stanie o własnych siłach opuścić samochodu. Bez protestów dmuchnął jednak w alkomat. Okazało się, że zabrakło na nim skali. Mężczyzna tracił kontakt z rzeczywistością, więc policjanci wezwali karetkę pogotowia.

W szpitalu stwierdzono u niego we krwi ponad cztery promile alkoholu, co uznawane jest za dawkę śmiertelną. Teraz czeka go odtrucie, strata prawa jazdy oraz do dwóch lata pozbawienia wolności. Należy on do opolskich rekordzistów w pijaństwie, ale do prawdziwych mistrzów ma jeszcze daleko. W listopadzie 1994 roku 33-letni mieszkaniec Elbląga miał 15,9 promila alkoholu we krwi. Nie udało mu się przeżyć tego eksperymentu. Sztuka ta udało się 45-letniemu mieszkańcami okolic Skierniewic, który pod wpływem alkoholu uczestniczył w wypadku samochodowym. Miał ponad 12 promili, stając się nieoficjalnym rekordzistą Polski.