Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Wtorek, 13 listopada 2018
Imieniny: Arkadii, Krystyna, Stanisławy


Piętno wielkiego Mikołaja


Agnieszka Malik 14.04.2015

W murach olsztyńskiego zamku kilka lat spędził Mikołaj Kopernik. Tutaj powstały jego największe dokonania, nie tylko w dziedzinie astronomii.


Pod wrażeniem odkryć wielkiego naukowca pozostawał cesarz Napoleon Bonaparte, który miał wstąpić do twierdzy tylko po to, żeby rzucić okiem na słynne tablice stworzone trzy wieki wcześniej przez kanonika warmińskiego.

Wiele miejscowości szczyci się dziś Mikołajem Kopernikiem, chcąc dowieść, że właśnie u nich dokonał rzeczy największych - zatrzymał słońce i ruszył ziemię. Upomina się o niego Toruń, gdzie się urodził, Frombork - miejsce ostatnich przemyśleń uczonego, Kraków - gdzie studiował czy Lidzbark Warmiński, w którym przez kilka lat sprawował funkcję sekretarza i lekarza swojego wuja - biskupa Łukasza Watzenrode. Nawet mała wieś Koperniki w województwie opolskim odnalazła źródła mówiące o tym, że jej nazwa wywodzi się od nazwiska rodu słynnego astronoma. Mieszkańcy Kopernik sięgają również do piernikowej tradycji. Poznali lokalną historię i otworzyli się na turystów, podążających szlakiem astronoma. Maleńka wieś zagubiona wśród pól znajduje się na obrzeżach Opolszczyzny Jej historia brzmi jak bajkowa opowieść. Z ciekawością przybywają tu zadziwieni turyści, na których czekają specjalnie wypiekane pierniki oraz mnóstwo legend.

Dawno, dawno temu dziadek Mikołaja Kopernika mieszkał tu w małej chacie i parał się wytapianiem miedzi, którą przywoził z pobliskich Czech. Po łacinie nazywano ją cuprum i dlatego hutników zwano kupernikami. - Czy właśnie stąd pochodzi nazwisko rodowe słynnej familii? - Oczywiście, że tak. Podobnie jak nazwa naszej miejscowości - mówi z przekonaniem sołtys wsi Lilla Cwajna. - Lokalna legenda mówi, że wiele lat później protoplaści słynnego astronoma przenieśli się do Krakowa, a następnie do Torunia, gdzie urodził się wybitny astronom.

Negocjował, liczył i tworzył
Olsztynianie twierdzą jednak, że sława Mikołaja Kopernika wywodzi się właśnie z ich miasta. Właśnie w czasie, gdy zamieszkał na ich zamku, dokonał rzeczy wielkich - zarówno w nauce, jak i w praktyce. W 1516 roku, sprawując funkcję kanonika warmińskiego, został wybrany zarządcą okolicznych dóbr. Przez pięć lat administrował włości, archiwizował dokumenty, zaprowadził porządek w zapomnianych papierach. Sprawdził się również jako dowódca, broniąc twierdzy przed wojskami krzyżackimi w styczniu 1521 roku. Po umocnieniu murów i doposażeniu w broń obrońców, rycerze zakonni odstąpili od ataku, zdając sobie sprawę z jego bezcelowości. W tym samym roku pełnił rolę negocjatora z ramienia kapituły warmińskiej. Przekonywał wielkiego mistrza krzyżackiego Albrechta Hohenzollerna, aby oddał zagarnięte Braniewo.

Na olsztyńskim zamku powstały najważniejsze traktaty monetarne, mające zreformować upadającą skarbowość państwa. Przedstawił rewolucyjną na tamte czasy koncepcję bicia monety w jednej mennicy. Napisał też wówczas pierwsze rozdziały słynnego dzieła „De Revolutionibus orbium coelestium” (O obrotach sfer niebieskich), które zmieniło historię świata. Stworzył również graficzne wyobrażenie Układu Słonecznego.

Słynna kopernikowska tablica przetrwała najazd wojsk szwedzkich, które w XVII wieku zniszczyły i ograbiły olsztyńską twierdzę. Nadal umieszczona jest nad wejściem do komnaty zajmowanej przez naukowca. Jej wierna kopia tkwi również nad krużgankami, wyznaczając datę równonocny. Jest to jedyny na świecie zachowany instrument astrologiczny, wykonany przez Mikołaja Kopernika.

Zamach na Napoleona
Pod wrażeniem fenomenu astronoma pozostawał Napoleon I Bonaparte, który według przekazów, miał przybywać 3 lutego 1807 roku w Olsztynie zaledwie kilka godzin. Ruszał bowiem ze swoją armią w kierunku Gutkowa przeciwko wojskom rosyjskim dowodzonym przez generała Levina Augusta Benningsena. Znalazł jednak czas, aby wstąpić do zamku i zobaczyć słynne tablice astronomiczne. Gdy zatrzymał się na krótki odpoczynek w jednej z olsztyńskich kamienic, młody żołnierz postanowił zgładzić wodza, aby nie uczestniczyć w wojnie przeciwko Prusom i Rosji. Próba się nie udała, a zamachowiec miał zostać za swój czyn tylko wychłostany.

W Olsztynie zachowały się trzy gotyckie bramy, stanowiące część dawnych murów miejskich. W 1858 roku Brama Wysoka pełniła rolę więzienia, a trafił do niego m.in. Wojciech Kętrzyński, działacz walczący o polskość tych ziem, którego oskarżano o dostarczanie broni powstańcom styczniowym. Skazańców zamykano również w 30-metrowej wieży zamkowej. Mieszkali w niej także strażnicy, którzy przez całą dobę obserwowali okolicę.

Niebo z czasów Homera
Dziś zastąpili ich członkowie Bractwa Rycerskiego Zamku Olsztyn, kontynuujący tradycje Chorągwi Kapituły Warmińskiej, stacjonującej w dawnych wiekach na zamku. Pasjonaci rycerskiego rzemiosła nie muszą już stawać w obronnie biskupich dóbr, ale za to chętnie uczestniczą w ogólnopolskich turniejach, ćwicząc się w fechtunku i trudnej sztuce strzelania z łuku. Bractwo dorobiło się sześciometrowego namiotu rycerskiego oraz własnego płatnerza, który tworzy repliki średniowiecznych zbroi. Współczesnym rycerzom nie brakuje również wojowniczości i entuzjazmu, z których słynęli ich protoplaści.

Zamek rozpoczęto budować najprawdopodobniej w 1346 roku. Prace trwały kilkadziesiąt lat. Zaliczano go wówczas do najpotężniejszej twierdz, czego nie oddają zachowane do dziś mury. Archeolodzy badają kolejne fragmenty, wierząc że nie wszystko wydała do tej pory ziemia. Wiadomo, iż na jednym piętrze mieściła się komnata administratora, latryna, jadalnia zwana refektarzem, kancelaria oraz kaplica pod wezwaniem świętej Anny. Twierdza posiadała również zbrojownię, browar, prochownię, stajnie, wozownie, łaźnie, spiżarnię i kuchnię. Istnieją domniemania, że gdzieś w zamkowych murach ukryty został skarb kapituły warmińskiej. Obecnie w zamku mieści się Muzeum Warmii i Mazur.

Na turystów czeka Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne, które słynie z seansów astronomicznych. Można podziwiać na nich np. niebo, które widział Homer, usłyszeć opowieść o księżycu i gwiazdach. W muzeum przyrodniczym w Olsztynie zgromadzono ok. 19 tys. eksponatów na wystawie „Zwierzęta Warmii i Mazur”.

Kraina jedenastu jezior
Olsztyn ma taką ilość atrakcji, że turyści nie wyjadą stąd zawiedzeni. Miasto otacza szeroki pas zieleni, a w parkach i lasach wyznaczono ścieżki edukacyjne, uprzyjemniające spacery. Aż jedenaście jezior wabi miłośników wodnych rekreacji. Nie będą rozczarowani wędkarze, którzy poza rybami, znajdą w toni raki. Po akwenach śmigają kajaki, żaglówki, a zimą po zamarzniętej tafli suną bojery.
W Olszynie znajduje się kilka ciekawych architektonicznie obiektów sakralnych. Należy do nich kościół ewangelicki z czerwonej cegły przy ulicy Zamkowej, datowany na 1877 rok. Z ponad 40-metrowej wieży rozciąga się niesamowity widok na okolicę. Warto zwrócić uwagę na głaz przed ołtarzem, który był uznawany przez pogan za kamień ofiarny. Koniecznie trzeba zajrzeć na ulicę Staszica do katedry p.w. św. Jakuba z XIV wieku. Trwały ślad zostawili tu żołnierze francuscy, którzy zimą 1807 roku spalili całe drewniane wyposażenie świątyni.