Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Piątek, 17 września 2021
Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza


Polscy rybacy szkolą niemieckich kolegów


01.08.2014

Co roku w wodach Bałtyku na skutek zdarzeń losowych (sztormy, kolizje, zaczepy) rybacy gubią od 5,5 tys. do 10 tys. sieci. Każda z nich waży około 9,5 kg.


Dodając do tego ilość sieci trałowych znajdujących się na około 3 tys. wraków statków stwierdzono, że tylko w polskiej strefie Bałtyku może zalegać aż 810 ton sieci. Chociaż nie mogą już z nich korzystać rybacy, funkcjonują one nadal. Ich łowność wynosi od 20 procent zdolności połowowej, przez pierwsze trzy miesiące od zagubienia, po czym zaczyna spadać i po 27 miesiącach utrzymuje się na poziomie 6 procent. Ta dodatkowa śmiertelność ryb może negatywnie wpłynąć na stabilność stada.

Polscy rybacy przeszkolili kolegów z Niemiec, jak usuwać sieci widma z Bałtyku, dzięki projektowi zainicjowanemu w 2011 roku przez organizację ekologiczną WWF Polska.
- Ryszard Malik i Władysław Wójtowicz to pierwsi, ale nie jedyni rybacy, którzy wzięli udział w naszej akcji wyławiania sieci widm, w latach 2011-2013 - tłumaczy Piotr Prędki z WWF Polska. - Dzięki naszemu projektowi zdobyli wiedzę i doświadczenie, którymi mogą dzielić się z innymi rybakami, nie tylko w Polsce. Dlatego zostali zaproszeni przez niemiecki oddział WWF do przeprowadzenia szkolenia wśród niemieckich rybaków, łowiących na wodach Bałtyku.

Szkolenie miało wymiar praktyczny i odbywało się na niemieckim kutrze. Trwało jeden dzień i spełniło swój cel - przygotowując niemieckich rybaków do przeprowadzenia akcji na morzu. WWF Niemcy planuje w najbliższym czasie przeprowadzić akcję oczyszczania niemieckich wód Bałtyku z sieci widm. Oprócz czyszczenia dna morskiego z kutrów, planowana jest również akcja wyciągania sieci widm z wraków statków, zatopionych wokół wyspy Rugii. Zatopione statki stanowią przeszkodę, na której rybacy mogą zaczepić i zerwać sieci rybackie. Dodatkowo na skutek prądów morskich akumulują się na nich sieci zgubione w innych miejscach.

- To nie pierwszy przypadek współpracy z innym krajem - dodaje Prędki. - Podobne działania zostały przeprowadzone na wodach należących do Litwy. Wspólnie z litewskimi rybakami usunęliśmy od 2011 roku 27 ton sieci widm. Wypracowaliśmy dobrą praktykę, z której mogą skorzystać wszystkie państwa położone w basenie Morza Bałtyckiego i nie tylko. Ma to wymiar środowiskowy, bo ogranicza ryzyko przyłowu ryb, ptaków i ssaków morskich, ale także ekonomiczny. Wyciągnięte sieci widma nie będą już łowiły ryb, które nigdy nie trafią na nasze stoły.