Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Piątek, 17 września 2021
Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza


Niebezpieczna wirtualna miłość


kw 30.11.2015

Z okazji Dnia Wirtualnej Miłości, który wypada 24 lipca, eksperci SWPS oraz przeprowadzone przez nich badania dają odpowiedź na pytania, czym jest wirtualna miłość.


Odkąd internet stał się ogólnodostępny, coraz częściej jest wykorzystywany do efektywnego poszukiwania partnera. W miłości nie ma niczego wirtualnego. To realne, wielkie uczucie, które powstaje w człowieku i często diametralnie zmienia jego życie. I chociaż dwoje ludzi może znać się wyłącznie z przestrzeni wirtualnej, tak samo buzuje w nich koktajl hormonalny, jak gdyby poznali się w parku czy centrum handlowym.

Dopamina i serotonina działają, a człowiek raz popada w euforię, aby za chwilę doświadczyć przygnębienia z powodu zbyt długiego oczekiwania na wiadomości lub jej brak. Wydaje się, że to przecież nieprawdziwe, zbyt powierzchowne i stanowi jedynie projekcję naszych pragnień. Gdy jednak poznajemy się twarzą w twarz, zakochujemy i też często głupiejemy do reszty. Robimy rzeczy, których wspomnienie wywołuje rumieniec na twarzy lub poczucie zażenowania.

W niektórych sytuacjach granice między światem realnym a wirtualnym ulegają zatarciu. Jednak w potocznych dyskusjach media cyfrowe często pojawiają się jako coś sztucznego, nienaturalnego, zaprzeczenie autentycznego świata. - To dość naiwne myślenie, ponieważ ogromna część naszych doświadczeń, tego kim jesteśmy, jest zapożyczona z mediów - mówi dr hab. Mirosław Filiciak, prof. medioznawca, kulturoznawca SWPS. - W równym stopniu dotyczy to oczywiście także relacji romantycznych. Tyle że dawniej większe znaczenie odgrywały w nich np. listy, a dziś zastąpiły je komunikatory internetowe, serwisy społecznościowe czy przesyłane sobie zdjęcia
Jednak mimo zacierania się granic między tymi dwoma światami cały czas widocznych jest wiele różnic między związkami trwającymi w świecie nierzeczywistym i poza nim. Czasami wirtualne związki stają się ryzykowne i prowadzą do przykrych konsekwencji. - Najbardziej widoczna różnica w porównywaniu tych dwóch rodzajów związków dotyczy formy komunikacji między ludźmi - tłumaczy psychoterapeuta, seksuolog Michał Pozdał. - Zakochani wysyłają do siebie wiadomość, zdjęcia, czy filmy. Niestety często wywołują one dużo poważniejsze konsekwencje niż tylko poczucie zawstydzenia, a ich świadkami stają się setki, a może nawet tysiące obcych ludzi, którzy takie sytuacje wyśmiewają. Lecz wesoło jest im tylko do czasu, kiedy to ich zdjęcie trafi na popularnego bloga lub znana blogerka zrobi materiał o ich „żenującym” zachowaniu.

Jak to możliwe, że zakochujemy się w osobach, których nigdy nie widzieliśmy, a które znamy jedynie za pośrednictwem internetu? Naśladując emotikonki stosowane w komunikatorach internetowych zyskujemy sympatię osoby z drugiej strony ekranu. - Emotikonki są jednym z najbardziej dostępnych, czyli łatwych do zauważenia i skopiowania, form wirtualnych zachowań, dlatego mogą one ogrywać kluczową rolę w cementowaniu relacji internetowych - mówi psycholog Filip Paluch.

Powszechność dostępu do internetu sprawia, że korzystają z niego coraz młodsi użytkownicy. Wnioski z nowego raportu dotyczącego nastolatków w internecie prowadzonego w ramach projektu EU Kids Online pokazują, że dzieci mają problem w internecie głównie w takich obszarach jak poszukiwanie własnej tożsamości i seksualności, zawieranie przyjaźni z rówieśnikami i budowanie pierwszych związków erotycznych.

- Dziwnym i niezrozumiałym dla nas zjawiskiem, które zyskuje na popularności jest tzw. „seksting”, czyli wysyłanie i publikowanie przez młodzież treści o charakterze erotycznym we własnych kanałach i serwisach społecznościowych - tłumaczy dr Lucyna Kirwil, psycholog społeczny SWPS, koordynator polskiego zespołu EU Kids Online.

Umieszczanie zdjęć i otrzymywanie komentarzy o charakterze seksualnym w opinii młodzieży może być ekscytujące i schlebiać im. Jednak dzielenie się takimi zdjęciami z innymi może łatwo przerodzić się w traumatyczne doświadczenie, na przykład wtedy, gdy młodzież otrzymuje bardzo przykre komentarze na temat tych zdjęć lub gdy są one rozesłane do zbyt wielu odbiorców.

- Znam wiele sytuacji, kiedy dziewczyna przesyłała chłopakowi swoje roznegliżowane zdjęcia, aby wzbudzić jego podniecenie, czy udowodnić uczucie - wyjaśnia seksuolog Michał Pozdał. - Potem związek się rozpadł a zdjęcia zaczęły krążyć po sieci. Młody chłopak nagrał intymny film dla swojej dziewczyny, a kilka miesięcy później obejrzała go cała szkoła. Dowody miłość szybko stają się przedmiotami opresji, które wywołują poważne konsekwencje w ludzkim życiu. Problem ten dotyczy głównie związków, które trwają za pośrednictwem nowoczesnych technologii. Większość zakochanych, którzy mogą się dotknąć, pocałować, dąży do jak najczęstszego spędzania ze sobą czasu i nie potrzebuje tego typu dowodów.