Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Niedziela, 19 września 2021
Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda


10 najbardziej wstydliwych chorób w Polsce


10.05.2014

Syfilitycy, pryszczaci, trędowaci ? takie określenia zawsze wywołują wstydliwe zakłopotanie wśród chorych, którzy właśnie dlatego często nie informują swoich bliskich o tym, że są nosicielami chorób zakaźnych.


Jakich schorzeń najbardziej wstydzą się Polacy? Jakie choroby są najbardziej wstydliwe? Jak je oceniają pacjenci, a jak osoby zdrowe?

Prof. Teresa Rzepa, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej oraz prof. Ryszard Żaba i dr Oliwia Jakubowicz z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu zbadali 533 osoby i ustalili listę 10 chorób, które wzbudzają największy wstyd wśród Polaków. Co ciekawe, wyniki różnią się od międzynarodowych zestawień.

Na liście znalazły się: kiła, AIDS, grzybica pochwy/prącia, opryszczka narządów płciowych, choroby odbytu, wszawica łonowa, rzeżączka, choroby skóry twarzy, grzybica paznokci i łuszczyca. 109 pacjentów Kliniki Dermatologii i Wenerologii UM w Poznaniu oceniło kiłę jako najbardziej wstydliwe schorzenie. Jednak tylko 72 proc. chorych na kiłę negatywnie postrzega swoją przypadłość, a większość z nich na pierwszym miejscu wstydliwych chorób stawia AIDS.

- Zarówno w ocenie osób zdrowych, jak i samych pacjentów kiła wyróżnia się jako obarczona największym wstydem. Jednak w przypadku tej choroby doznawany wstyd może funkcjonować jako mechanizm obronny przed napiętnowaniem i ostracyzmem, a tym samym hamować przed ujawnieniem prawdy, nawet w relacjach z najbliższymi osobami - mówi prof. Teresa Rzepa. - Najwięcej danych na temat tego typu zachowań dostarczają badania prowadzone w Chinach, gdzie ustalono, że 77 proc. zarażonych mężczyzn deklaruje niechęć do informowania partnerki o możliwości jej zarażenia.

Na liście 10 najbardziej wstydliwych chorób znalazł się trądzik. Jednak pacjenci leczący się na tę przypadłość tak nie uważają. - Chorzy uznają za trafne powszechne przekonanie o przemijającym charakterze problemów ze skórą oraz o niezakaźności swej choroby - wyjaśnia prof. Teresa Rzepa. - Choć niektórzy spośród nich inaczej ocenili doświadczany wstyd zapewne dlatego, że doznali różnych form dyskryminacji z powodu zmian na twarzy lub posądzenia o brak higieny i niezdrowy styl życia.

Wyniki badania mogą być pomocne w profilaktyce i terapii ukrywania choroby oraz patologicznych skutków, związanych nie tylko z chorymi na wstydliwe przypadłości, lecz z większością relacji międzyludzkich, szczególnie w kontakcie lekarz-pacjent.