Gazeta Panorama OPOLSKA Wydawnictwo OPOLMEDIA Kontakt
panorama opolska

Wiadomości z Opola i okolic

Piątek, 17 września 2021
Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza


Tajemnicze suplementy ze sklepowych półek


med 31.03.2015

W aptekach, a nawet sklepach spożywczych nie brakuje kolorowych witamin i ich różnych kompozycji. Mają one przywrócić zdrowie, uzupełnić niedobory, a nawet młodość.


Według definicji zawartej w Ustawie z 2006 roku o Bezpieczeństwie Żywności i Żywienia suplement diety to „środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będący skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych, wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny.

Zdaniem ekspertów promowane są one jako - de facto - środki do leczenia różnych schorzeń, nie zaś „źródło witamin lub składników mineralnych”. Sytuacja ta wprowadza w błąd pacjentów, rodzi kontrowersje i trudne w interpretacji opinie. Suplementy traktowane są jako leki, choć nie mają takich właściwości.

Zgodnie z polskim prawem (opartym na wytycznych europejskich) dopuszczenie suplementów diety do obrotu leży w gestii Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS). Producent składa odpowiednie formularze i od tego momentu produkt może wejść na rynek z obowiązkowym na opakowaniu, przy nazwie handlowej, napisem „suplement diety”. W przypadku negatywnej opinii firma produkująca dany preparat po zapoznaniu się ze stanowiskiem GIS może zastosować tryb odwoławczy, co w przypadku spraw sądowych ciągnących się miesiącami, uniemożliwia jego wycofanie z rynku. W tym czasie produkt ciągle jest w sprzedaży.

Przyjmuje się, że około 30 procent osób dorosłych zażywa różnego rodzaju kolorowe pastylki w ramach tzw. samoleczenia. Wyraźnie widać jednak tendencję wzrostową, szczególnie w przypadku kobiet oraz ludzi z wyższym wykształceniem. W Zakładzie Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku przebadano studentów analityki medycznej, dietetyki i kosmetologii pod kątem stosowania suplementów diety. Okazało się, że sięgało po nie 66 procent pytanych. Badania przeprowadzone w roku 2013 w województwie warszawskim i poznańskim wykazały, że 50 procent zażywało preparaty witaminowo-mineralne, z przewagą produktów mających wpływać na poprawę wyglądu zewnętrznego, a także zwiększających odporność oraz stosowanych w celu redukcji masy ciała.

Według najnowszych danych w 2013 roku Polacy na suplementy diety wydali 3 miliardy złotych. W 2012 roku rekordzista-reklamodawca zainwestował w reklamę telewizyjną suplementów 850 milionów złotych. Żelki, lizaki i reklama
Mnogość produktów zaczyna przyprawiać lekarzy o zawrót głowy. Analiza składu dowodzi, że zawierają wiele czynnych substancji, które niewiele mają wspólnego z żywnością. Dlatego zaleca się, aby jednak konsultować ich użycie z lekarzem lub farmaceutą.

Witaminy i składniki mineralne
Suplementy diety z definicji są skoncentrowanym źródłem witamin oraz składników mineralnych i właśnie ta grupa należy do najczęściej przyjmowanych preparatów przeznaczonych dla wspomagania prawidłowego funkcjonowania organizmu. Każda z grup wiekowych ma swoje preparaty: dzieci, seniorzy, kobiety i mężczyźni. Podzielone je również ze względu na zwiększone zapotrzebowanie fizjologiczne, np. przez kobiety w ciąży czy sportowców.

Dzieci otrzymują produkt często w atrakcyjnych formach, np. żelków czy lizaków. Przed dekadą preparaty o tym działaniu miały status leków i często bywały również wydawane na receptę. Obecnie można je dostać pod postacią „cukierków” dostępnych od ręki, co stwarza poważne ryzyko przedawkowania. Często nie można zażywać więcej niż jednego żelka dziennie. Malec objedzony witaminowymi smakowitościami może ulec zatruciu.

Na urodę i witalność
W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie nutrikosmetykami, których celem stosowania jest poprawa wyglądu zewnętrznego, a ich nabywcami są głównie kobiety. Można wśród nich wyróżnić te, które poprawiają stan skóry, włosów i paznokci (zawierające np. aminokwasy siarkowe, witaminy A, E, C, kwas pantotenowy, biotynę, krzem, cynk, selen oraz niektóre ekstrakty roślinne, np. z pokrzywy, skrzypu polnego), preparaty przeciwtrądzikowe (oprócz witamin antyoksydacyjnych zawierają często wyciąg z drożdży, cynk, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) i ekstrakt z bratka).

Na nadwagę
Są to produkty, w których występuje m.in. L-karnityna, błonnik pokarmowy, chrom, sproszkowany ananas, wyciąg z zielonej kawy, z zielonej i czerwonej herbaty. W tej grupie leków stwierdzono dotychczas wiele substancji niebezpiecznych. Jak twierdzi prof. Zbigniew Fijałek, dyrektor Narodowego Instytutu Leków, nie wynaleziono dotychczas substancji pomagającej redukować masę ciała, która byłaby jednocześnie skuteczna i bezpieczna. Zawsze jest jakieś zagrożenie.

Na odporność
W tego typu produktach wynotować można ponad 160 składników, a wśród nich witaminy antyoksydacyjne, polifenole, kultury bakterii probiotycznych, ekstrakty roślinne: czosnek, jeżówka, acerola, aloes oraz bardzo popularny olej z wątroby rekina. Ostatnio pojawiły się także preparaty z witaminą D. Kojarzona przede wszystkim z prawidłową gospodarką wapnia. W wielu doniesieniach witamina ta przedstawiana jest w korzystnym świetle, jeśli chodzi o działanie regulujące prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego oraz wzmocnienie mechanizmów obronnych organizmu. W preparatach na odporność znajdujących się głównie w sprzedaży internetowej, ale także w aptekach, jest wiele składników nieznanych w krajach europejskich.

Na układ nerwowy
Wpływające na pamięć, koncentrację i witalność (zawierające m.in. kofeinę, taurynę, lecytynę, ekstrakt z miłorzębu japońskiego, żeń-szeń, guaranę, kwasy EPA i DHA), uspokajające i ułatwiające zasypianie, m.in. z wyciągiem z szyszek chmielu, kwiatów lawendy, ekstraktem z melisy czy passiflory.

Na serce
Zawierają głównie substancje o działaniu przeciwutleniającym, zarówno w postaci syntetycznej, jak i naturalnych ekstraktów roślinnych, oraz wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Inne grupy suplementów diety mają wspomagać pracę układu moczowego, pokarmowego czy stosuję się w alergiach lub cukrzycy. Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie mają potwierdzone działanie kliniczne.
Na nowotwory
Poszukuje się także naturalnych substancji o działaniu przeciwnowotworowym, np. błonnik pokarmowy, likopen, resweratrol, ekstrakt z jagód Acai, z owoców granatu, izoflawony sojowe, amigdalina, ekstrakt z grzybów Reishi. W literaturze naukowej występuje wiele danych o ich korzystnym działaniu, niewiele jest natomiast badań klinicznych, potwierdzających ich skuteczność działania. Wyniki takich badań są często rozbieżne.

Na „męskość” i kaca
Suplementy diety są także stosowane na specyficzne potrzeby, np. na złagodzenie objawów tzw. „zespołu dnia następnego”. Coraz więcej jest także preparatów na męskie libido i coraz bardziej poszerza się katalog zastosowanych w nich składników (wynotowano około 75). Te, które wykazują rzeczywiste działanie stymulujące erekcję zawierają substancje chemiczne obecne w lekach. Jest to, oczywiście, nielegalne i podejmuje się działania zmierzające do ich wycofania. Osobną grupę stanowią środki dostępne w Internecie, których skład często jest nieznany.

Najlepsza urozmaicona dieta
Jeśli pacjent bierze jeden preparat na stawy, drugi na pamięć, trzeci na serce i na dodatek inne, wieloskładnikowe na poprawę ogólnej sprawności psychofizycznej, to o przedawkowanie w takiej sytuacji nie trudno. Maksymalne dopuszczalne zawartości, np. selenu mogą prowadzić do zatrucia. W przypadku kobiet w ciąży nadmiar witaminy A prowadzi do uszkodzenia płodu. Zbyt duża ilość witaminy C może być przyczyną kamicy nerkowej oraz zaburzenia czynności przewodu pokarmowego. Nadmierna kumulacja witaminy B6 może powodować neuropatię.

Dodatkowo, jeżeli pacjent nie poinformuje lekarza, jakie suplementy diety przyjmuje, to wówczas może się zdarzyć, że lekarz będzie miał trudności w zdiagnozowaniu przyczyn zdrowotnych niedomogów. Oznaczanie mikroelementów we krwi pacjentów nie należy do badań rutynowych.

Wszyscy specjaliści podkreślają, że najważniejsza jest urozmaicona dieta w uzupełnianiu niedoborów składników odżywczych, witamin i minerałów. Suplement może być produktem jedynie uzupełniającym, który stosuje się jedynie w określonych sytuacjach. Niektóre mają w jednej tabletce tyle substancji czynnej, co preparat uznawany za lek i wydawany na receptę z ściśle określonym dawkowaniem wyznaczonym przez lekarza. Nie powinien być przyjmowany „na zapas”, bo może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2010 roku podaje wykaz witamin i minerałów, jakie mogą być stosowane w suplementach diety oraz zalecane dzienne ich spożycie. Zalecana dzienna dawka selenu to 50 mikrogramów, gdy tymczasem w niektórych pigułkach jest go 100, a nawet 200 mikrogramów. W nadmiarze może być toksyczny, a nawet odpowiedzialny za rozwój nowotworów. Kwasy omega 3, na które panuje także swego rodzaju moda, w nadmiernej dawce mogą mieć powiązanie z rakiem prostaty.